Hopewell, kultura indiańska, która rozwinęła się na podłożu kultury → Adena. Nazwę swą zawdzięcza właścicielowi farmy w Ross County, w stanie Ohio (USA), gdzie odkryto po raz pierwszy kopce grobowe, osiedla i wały ziemne tej kultury. Rozwijała się ona w drugiej fazie okresu kopców grobowych. Szczyt jej rozwoju przypadał na lata 100 p.n.e. do 200 n.e. W tym właśnie czasie rozprzestrzeniła się ona ze swego pierwotnego centrum w południowym Ohio na Illinois, Indianę, Iowa, Michigan, Wisconsin i Missouri. Około 100 r. p.n.e. ogarnęła także Minnesotę, Nowy Jork, Florydę i Luizjanę.

Podwójny grób, mężczyzny i kobiety, w kopcu grupy Hopewell, Ohio. Mężczyzna ma płytę miedzianą na czaszce, a między jego nogami leży siekiera miedziana. Oboje noszą bransolety miedziane. Ornamenty kultury Hopewell (wg W.K. Moorehead).

Ludność kultury Hopewell różniła się od swoich poprzedników – była bardziej długogłowa niż ludność kultury Adena. Niektórzy badacze wysunęli więc tezę, że kulturę tę stworzyli przybysze. Jeśli nawet tak było, to całokształt tej kultury wykazuje zbyt wiele nawiązań do poprzedniej, by uznać ją w pełni za twór nowej ludności.

Na rozległym obszarze swego występowania kultura Hopewell wykazywała spore różnice regionalne. To, co ją wiąże w jedność, to kult zmarłych i więzy gospodarcze. Konstrukcje ziemne, związane z kultem zmarłych, są znacznie bardziej rozbudowane i większe niż w kulturze Adena. Niektóre wały ziemne ogarniają przestrzeń 50 ha i osiągają 5 m wysokości. Mają one rozmaite kształty: są czworoboczne, koliste lub ośmioboczne. Takie założenia z reguły sytuowane były na równinnych dolinach. W ich obrębie najczęściej znajdują się kopce grobowe. Mają one dwojakie kształty: są bądź stożkowate, bądź podłużne. Wszystko wskazuje na to, że większość tych założeń miała przeznaczenie wyłącznie kultowo-obrzędowe. Do największych należą nasypy i kopce w Hopewell, Seip, Turner i Harness w stanie Ohio.

Obok takich niewątpliwych ośrodków kultowych istniały także założenia wałów kamiennych lub ziemno-kamiennych, które sytuowano w miejscach z natury obronnych, jak na przykład na szczytach trudno dostęp­nych pagórków. W obrębie takich obwałowań spotyka się także kopce grobowe i nasypy ceremonialne. Ten rodzaj osiedli obronnych występuje szczególnie często u schyłku ist­nienia kultury Hopewell, kiedy chyli się ona już ku upadkowi (lata 500–7000 n.e.). Wzrost znaczenia osad obronnych był wywołany najwyraźniej zagrożeniem wojennym. W jednej z ówczesnych osad stwierdzono, że 78% pochowanych tam mężczyzn zmarło na skutek zadanej im gwałtownej śmierci.

Kulturę Hopewell cechuje jeszcze większa zapobiegliwość w sferze kultu zmarłych niż poprzedzającą ją kulturę Adena. Wnętrza gro­bowców mają bardziej rozbudowane komory grobowe z belek. Tworzono rodzaj krypty lub zgoła domu dla zmarłego. Często taki dom był spalany po złożeniu w nim zwłok, lecz przed usypaniem kopca. Obecnie zwiększa się znacznie udział pochówków ciałopalnych (2/3 grobów). pochówki szkieletowe stają się rzeczą uprzywilejowaną – tak chowa się tylko najdostojniejszych i najbogatszych. Odnosi się wrażenie, że żywi trudzili się głównie po to, by przekazać większość swego bogactwa zmarłym. Takie wrażenie nasuwa cały obraz tej kultury. Wielki zorganizowany wysiłek społeczny dla budowy dużych ośrodków ceremonialno-kultowych wymagał silnej władzy dla przeprowadzenia takich zadań. Bardzo bogate dary grobowe były często albo impor­tem z dalekich stron, albo wykonywano je ze sprowadzanych drogich surowców. Do takich należały: miedź, mika, obsydian, zęby aligatorów, wielkie muszle morskie, zarówno znad Pacyfiku, jak i Zatoki Meksykańskiej, czy rzadkie minerały na tworzywo do rzeźbionych fajek. Na jednym tylko cmentarzysku znaleziono 48 000 słodkowodnych pereł. Wszystko to wymagało zorganizowanej, rozległej wymiany handlowej, ogarniającej szerokie przestrzeni Ameryki Północnej.

Wysoki poziom miejscowej wytwórczości wskazuje, że dla zaspokojenia rosnących potrzeb i upodobań, musiała tu wykształcić się liczna grupa biegłych rzemieślników. Dobrą jakością odznaczają się przedmioty użytkowe z krzemienia i gładzonego kamienia – w postaci broni i narzędzi. Wytwarzana są przedmioty z metali: miedzi samorodkowej i meteorytecznego żelaza. Miedź kowana była na zimno i na gorąco. Spotyka się także nie­wielkie ilości srebra i złota, które z reguły rozkuwano na bardzo cienkie blaszki, wyko­rzystywane do ozdób. Wycinanki z cienkiej blaszki miedzianej, wyobrażające ptaki czy zwierzęta, stanowiły częste aplikacje strojów. Dzięki oksydującym właściwościom miedzi zachowały się w grobach większe kawałki tkanin. Były one wytwarzane z lokalnych włókien roślinnych i zdobione dwubarwnie w technice batikowej.

Czaszka człowieka kultury Hopewell ozdobiona miedzianym hełmem i imitowanym porożem jelenim. Ponadto znaleziono przydane do grobu sznury cennych pereł rzecznych i miedziane płyty napierśne. Wojownik ludu Hopewell, nosi łańcuch z płaskich muszelek, na których zawieszony jest wisiorek z połówek szczęk ludzkich; w ręku trzyma grot oszczepu; opaskę na biodrach zdobią male pierścionki z muszelek oraz pazury sokoła. Łańcuch z wisiorkiem, grot, pierścionki, pazury są autentyczne. Inne przedmioty są odtworzone lub oparte na hipotezach, jak na przykład uklad pazurów i pierścionków na opasce. Rekonstrukcja najważniejszego szkieletu (Nr 4), Log-Tomb 2, Whitnah Mound 54.

Wśród broni nadal dominuje krzemienny grot oszczepu, odziedziczony po okresie poprzednim, oraz noże z dużych odłupków krzemiennych.

Jedną z godnych uwagi cech kultury Hopewell jest bogactwo występującej tu sztuki. Do znacznego rozwoju doszła zwłaszcza rzeźba w kamieniu i kości (oraz rogu), zarówno pełna, jak i w postaci reliefu. Rytą dekoracją pokryte były kamienne tabliczki podobne do tych, jakie występowały w kulturze Adena, lub ozdoby z kości ludzkich albo zwierzęcych, względnie sprzęt rytualny. To zdobnictwo posługiwało się motywami krzywolinijnymi o dużym stopniu stylizacji. Do najczęstszych okazów drobnej rzeźby pełnej należą fajki, rzeźbione w postaci figuralnej. Stanowią one najbardziej charakterystyczną twórczość ludów Hopewell. Fajki te należą do typu zwanego „monitor” i mają postać wygiętej lekko łukowatej podstawy, na środku której mocowano palenisko na tytoń. Przewiercony jeden koniec podstawy służył za ustnik, podczas gdy drugi, tej samej długości, pozostawał bez otworu. palenisko na tytoń stanowiło rzeźbioną część fajki. bardzo rzadko ta część nie była rzeźbiona i miała kształt cylindryczny. na ogół kształtowano ją w postać zwierzęcia lub ptaka, zwróconego głową w stronę palącego. Otwór paleniska znajdował się w tylnej części postaci zwierzęcej. Ten rodzaj fajki, jak zresztą wielu fajek w innych kulturach Indian amerykańskich, odbiega znacznie od typu fajki, do którego przywykliśmy w naszej cywilizacji. W niektórych regionach tej kultury można jednak spotkać fajki bardzo przypominające używane obecnie u nas.

Ceramika kultury Hopewell zdobiona była często ornamentem odciskanego sznura, względnie pokryta głęboko rytymi zdobieniami, które były podobne do zdobień wystę­pujących na kamiennych tabliczkach tej kultury. Obok motywów krzywolinijnych o cechach abstrakcyjnych występują też stylizowane postacie węży lub ptaków.

Z wypalonej gliny wyrabiano fajki w typie opisanym przed chwilą, zausznice, często pokryte blaszką miedzianą, oraz figurki. Terakotowa plastyka figuralna pojawia się stosunkowo rzadko wśród znalezisk, ale posiada znaczny stopień realizmu i reprezentuje odmienny styl niż podobna na Południowym Zachodzie lub w Ameryce Środkowej.
W stosunku do stopnia poznania założeń gro­bowych i ceremonialnych znacznie słabiej rozpoznana jest struktura osad ze względu na małą trwałość budownictwa, wykonywanego głównie z drewna, oraz częste przenoszenie osiedli z miejsca na miejsce. Wiązało się to z rodzajem gospodarki rolnej, w której po szybkim wyjałowieniu lekkich gleb, przenoszono się w inne miejsce dla dalszej kilkuletniej uprawy, aby często po wielu latach powrócić na dawne miejsce, gdy gleba uległa naturalnemu użyźnieniu. Brak zwierząt hodowlanych powodował niemożność stosowania nawożenia nawozem zwierzęcym. Jednocześnie zaś wszelkie dane wskazują na to, że rolnictwo osiągnęło wyższą wydajność niż w kulturze Adena. Poświadcza to pojawienie się poprzednio nie znanej uprawy kukurydzy. Roślina ta została rychło upowszechniona w zasięgu występowania kultury Hopewell.

Domostwa na ogół miały charakter konstrukcji okrągłych o szałasowym, stożkowa­tym kształcie. Zastanawiające ślady struktur dużych domostw są odnajdywane pod nie­którymi wielkimi kopcami. Reprezentują one w zachowanym planie układ wielu pomieszczeń, wyznaczonych konstrukcją słupową. Należy wątpić, aby były to normalne konstrukcje mieszkalne. Sądzi się, że były to założenia kultowe, może rodzaj świątyń, które zostawały później pogrzebane pod nasypami kurhanów. W niektórych znajdują się pochówki ważnych osobowości. Mogły to być też domostwa – raczej rezydencje władców czy arystokracji plemiennej – w których chowano ich właścicieli, a później usypywano nad nimi kopiec grobowy.

        W obrębie kultury Hopewell istniały jej regionalne odmiany, różniące się pod wieloma względami. W północno-wschodnich rejonach stanu Iowa i północno-zachodnim stanu Illinois oraz części przylegających do nich stanów Wisconsin oraz Minnesota występuje odmiana ceremonialnych nasypów ziemnych, których plany komponują się w kształty figuralne ssaków, ptaków czy gadów. Liczą one często po kilkadziesiąt metrów długości i szerokości. Wewnątrz ich zarysów znajdują się pochówki grobowe, wtórne lub ciałopalne. W niektórych jednak nie stwierdzono żadnych grobów.

        Także w innych rejonach spotyka się skom­plikowane konstrukcje ziemne. W Poverty Point, w północnej Luizjanie nad rzeką Arkansas, znajduje się gigantyczne założenie ziemne, na które składa się wielki kopiec o wysokości 20 i średnicy 200 m. Przylega do niego ośmioboczny nasyp złożony z sześciu rzędów wałów ziemnych o średnicy 1200 m. W oddaleniu 500 m widnieje stożkowaty kopiec, a 2 km dalej następny taki sam. Wielki ośmiobok kryje zapewne rozległą osadę, która mogła liczyć do 600 domów.

Przy wielu podobieństwach do wcześniejszej kultury Adena, kultura Hopewell przejawia wielki skok rozwojowy i prezentuje wiele znamion wczesnej cywilizacji. Taki etap rozwoju – w opinii wielu badaczy – nie byłby możliwy bez solidniejszej podstawy gospodarczej, a w szczególności bez bardziej roz­winiętego rolnictwa. Społeczeństwo, zdolne do wielkiego, zbiorowego wysiłku przy wznoszeniu okazałych konstrukcji grobowych oraz potężnych wałów ziemnych, musiało posiadać wystarczającą nadwyżkę pożywie­nia, które nie mogło pochodzić tylko z łowów na zwierzynę, rybołówstwa czy nawet najbardziej rozwiniętego zbieractwa. Taką podstawą mogło być bardziej wydajne rolnictwo, które na terenie Ameryki obserwujemy dopiero tam, gdzie zdołano opanować uprawę kukurydzy.

Podstawą zamożności była także rozwinięta dalekosiężna wymiana surowców i wyrobów, która ogniskował się na terenie Hopewell i była prowadzona przez ludność tej kultury. Sprowadzano i rozprowadzano miedź z rejonu Wielkich Jezior, mikę z Appalachów, doskonały krzemień i poszukiwany obsydian z Gór Skalistych, duże, ozdobne muszle znad Zatoki Meksykańskiej, samorodkowe srebro i złoto, kopalne zęby rekinów czy galenę – aby wymienić tylko najważniejsze. Znaczną część tych surowców przetwarzano na miej­scu, wykorzystując je do wyrobu cennych darów grobowych i używanych na co dzień przedmiotów luksusowych.

Zastanawia ogromna ilość cennych przed­miotów, jakie składano zmarłym do grobów. Można powiedzieć, że główną troską żywych było staranie o to, by zapewnić luksus i komfort zmarłym, wybudować im okazałe rezydencje pośmiertne oraz ośrodki kultowe, gdzie sprawowano obrzędy ku ich czci. Odnosi się wrażenie, iż ogromna część nadwyżki, uzyskiwanej dzięki trudowi gospodarki, była po prostu zakopywana w ziemi lub przetwarzana na bezużyteczne w życiu codziennym konstrukcje i nasypy ziemne. Owe marnotrawne zachowania stanowiły jednak paradoksalnie podstawowy impuls ich rozwoju społecznego i kulturowego.

Społeczeństwo Hopewell reprezentowało tzw. system wodzowski i miało strukturę ary­stokratyczną. W takim systemie ludność po­zostaje zhierarchizowana w szczeble społeczne, różniące się bogactwem, pozycją społeczną i zakresem politycznego znaczenia. Wódz plemienia pozostaje postacią centralną. Jego władza opiera się na znacznym autorytecie, ale też wiąże się z uprawnieniami, które pozostają przy jednym rodzie. Instytucja wodza nie ogranicza się tylko do zadań wojennych. Jego szczególna rola polega na zadaniach gospodarczych, a przede wszystkim na codziennej dystrybucji dóbr i produktów spływających do niego od całego plemienia, które są rozdzielane według potrzeb. Umożliwia to wodzowi kontrolowanie życia całego społeczeństwa, organizowanie robót publicznych i rozdzielanie zadań, potrzebnych do egzystencji całej populacji. W systemie tym ważna rola przypada kapłanom, którzy wyodrębniają się w osobny stan, zajęty sprawowa­niem czasochłonnych ceremonii religijnych i obrzędów.

        W drugiej połowie okresu kopców grobowych kultura Hopewell zaczyna przejawiać oznaki degradacji i upadku. Przejawia się to najpierw w ograniczaniu, a potem zaprzestaniu dalekosiężnej wymiany handlowej. Daje się także zaobserwować zaprzestanie budowy okazałych kopców grobowych i rozpoczęcie intruzyjnych pochówków, czyli wkopywanie w istniejące już nasypy kurhanów wtórnych. Tego rodzaju zachowania pojawiają się zazwyczaj w dwóch odmiennych przypadkach: albo ludności miejscowej nie stać już na wysiłek sypania nowych kopców grobowych, albo mamy do czynienia z pojawieniem się nowej ludności, która świadoma przeznacze­nia tych konstrukcji, pragnie umieszczać tam swoich zmarłych. W tym drugim przypadku zachowanie takie ma na celu „wkupienie” się w prawo do ziemi, którą zajęli, a która jest reprezentowana w sposób wyzywający przez kopce grobowe dawnych mieszkańców.

            Przyczyny upadku kultury Hopewell w V w. n.e. lub niewiele później są przedmiotem dyskusji naukowych. Sądzi się, że mogła go spowodować agresja i najazd obcej ludności, stojącej na niższym poziomie roz­woju, nie potrafiącej wystawiać kopców nagrobnych lub nie mającej tego w swym zwyczaju. Zwraca się także uwagę na inne przyczyny. Uważa się na przykład, iż kultura, tak rozrzutnie szafująca cennymi dobrami na cele nieprodukcyjne, musiała rychło wyczerpać swe możliwości dalszego rozwoju. Wystarczyło w takim wypadku nieznaczne zachwianie równowagi gospodarczej lub społecznej, choćby kilka nieudanych wypraw wojennych lub kilka lat nieurodzaju w rolnictwie, by zarysowały się podstawy całego kruchego systemu.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 25.12.2002 r.